Wiem, wiem, spóźniony post i spóźnione życzenia.. Ale ja już to mam we krwi - jestem po prostu spóźnialska. :3
W każdym razie, dużo szczęścia dla wszystkich osób, które swą drugą połówkę już odnalazły.
Tak.. Walentynki.. Czas miłości i serduszkowej manii.
Kochać - kocha się cały rok, jednak chyba w tym dniu się to jakoś najbardziej okazuje.. Każdy zakochany przed 14 lutym zastanawia się, jaką niespodziankę by tu przygotować dla innej osoby. To przeurocze. :3
Osobiście uważam, że 'święto' fajne, jednakże właściwie i tak mi jest obojętne, gdyż jak na razie nie mam powodu by z walentynek się cieszyć. :D Trochę za wcześnie na "związek", czy inne tego typu sprawy. Nie.. Może nie o to chodzi, że za wcześnie. Ale ja swej drugiej połowy nie znalazłam.. chyba :D
Jestem "samotnikiem", a raczej od koleżanek walentynkowej kartki nie dostanę, a nawet nie chcę. :o
Bo w końcu o związki tu chodzi, co nie? (mówię o tych poważniejszych, nie o "chodzeniu" dzieci z podwórka :P) A właściwie.. Co ja gadam. O zakochanych chodzi, niekoniecznie związki. ^^
Wiele osób mówi, że to święto jest komercyjnym. No, niby tak. Ale to chyba zależy jednak od ludzi, którzy rzeczywiście to święto jakoś obchodzą.
W każdym razie, rzyczę wszystkiego najlepszego ludziom pogrążonym w miłości. ^^
Swoją drogą..
Ciekawe w ile nowych osób amorek trafił
swą miłosną strzałą
we wtorkowy dzień zakochanych...? :)
Ciekawe w ile nowych osób amorek trafił
swą miłosną strzałą
we wtorkowy dzień zakochanych...? :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz